od koncepcji, poprzez kreację, aż po implementację, est. 2009
Blog > Komentarze do wpisu

"W co się bawić, w co się bawić?"


Pół nocy śniło mi sie, że jestem zamknięta w hurtowni Smyka, nie mogę uciec, nie mogę się wydostać, a zewsząd łypią na mnie palety ze zgrzewkami kolorowych zabawek Made in China. Wszystkie piszczące, tykające, z dźwiękami i diodami. Koszmar.

Obudziłam się i do porannej kawy zażyłam trochę wpisu Fiony z Wylęgarni "Kristmas inspirejszyn". Bo widzę, że nie ja jedna przy okazji nadciągających świąt i mikołajek mam zgryz na tle zabawek dla Juniora.


Nie jest łatwo wybrać dziecku zabawkę niegłupią, twórczą, a do tego bezpieczną i ładną. Sterowany radiem samochodzik? Junior jest za mały, oblizał i zjadł radionadajnik. Pluszowy miś? Misie są dla łajz i dla dziewczyn, miś jest zawstydzająco infantylny już. Fisherprice'we dźwięcząco-buczące pomoce naukowe? Bardzo fajne, rozwijają małą motorykę i duże nerwy u mamy swoimi melodyjkami, ale niestety zakładają warunkowanie. Można się nimi bawić tylko w jeden określony sposób. Włożyć, wyjąć, dopasować. Zero kreatywności. Albo umiesz się, człowieku, bawić zgodnie z dołączoną instrukcją obsługi, albo idź pobaw się gdzie indziej.


Skoro nie uwielbiamy Smykowej oferty, zawsze możemy poszukać symplistycznych, wysmakowanych zabawek w sklepach internetowych, takich jak http://www.mamagama.pl/ czy http://www.cudanakiju.pl/.

A jeżeli ktoś nie chce ani chińskiego mainstreamu, ani oryginalnych, ale drogich gadgetów?

W co się bawić, tak po prostu?

Przeglądam szybko ulubione zabawki Dzidka. I nie dziwi mnie, że nie ma wśród nich tych najdroższych, najbardziej markowych, najbardziej udziwnionych kombajnów zabawkarskich. Za to należą do nich:

- sprężynujące kieliszki do jajek, które zostały pierwszym sprzętem AGD po mojej wyprowadzce z
domu rodzinnego


- obślinione piloty do TV z apetycznie rozmazaną kaszą pomiędzy klawiszami Wróc i Ulubione


- otwarta kilogramowa torebka kaszy jaglanej na zmianę z ryżem paraboiled, tym razem w torebkach


- tarka do jarzyn, czyli przytulanka w wersji hardcorowej dla prawdziwego mężczyzny


- kolorowa butelka Domestosa -  swoją drogą, dlaczego organizacje prodzieciowe nie protestują, że te najbardziej żrące chemikalia leje się do najbardziej przyciągających i wzrok, i małe ręce butelek?


- wykręcony zupełnie bez powodu szczebelek z drewnianego łóżeczka służący za laskę Abrahama albo dzidę


- sama okładka od książeczki z namalowanym psem, bez treści - dzięki temu syn zaznajamia się z krótkimi formami literackimi


- zeschnięta choinka do zawieszenia w samochodzie sprzed 10 lat do wywijania jak lassem


- piłka antystresowa, którą dostał kiedyś podczas wizyty w moim zakładzie pracy


- przesłynna małpa przytulanka przypominająca już dziś wyżętą ścierę


- wkład do gotowania na parze z IKEI


- krem do rąk Neutrogena, który Dzidek myli z pastą i z upodobaniem wlewa sobie do buzi, usiłując szczotkować gliceryną biel swoich zębów


- dwa magnesy


- iPhone, zawsze i na zawsze


No i oczywiście

niezastąpione,

niepokonane,

nieśmiertelne,

najlepsze na świecie,

klocki LEGO.

Jesteśmy uratowani. Przypominam sobie, że kiedyś amerykański ranking na najlepsze i najbardziej stymulujące rozwój dziecka zabawki wygrały ex aequo klocki lego i pusty karton po telewizorze.

Gdyby jednak komuś było mało i chciał wrócić do oldskulowych zabawek, może poszukać czegoś Spod lady. Albo zachwycić się Zabawnikiem, pełnym wyliczanek, piosenek, zgaduj zgaduli, DIY, gier, do których potrzebna tylko kartka i ołówek, czyli tego wszystkiego, co skądś znamy, choć sami nie pamiętamy skąd. Bardzo ważny i potrzebny input.



Po drodze dzwoni moja mama.

- Kochanie, co kupić Dzidkowi na Mikołaja? Zabawkę jakąs, a może wolisz jakiś ciuch, coś do pokoju?

- E, zabawkę chyba, bo z mebelków to się nie ucieszy, nie doceni, nie co to ja. Ale wiesz mamuś, mam pomysł. Dzidek by chciał plazmę.

- Plazmę? Dziecko, hahaha, niezłe, hahaha, taką na całą ścianę najlepie! Hehehehe, ale skąd babcia ma wytrzasnąc na plazmę? Albo na plejstejszon, hahaha? To może jednak lego?

- Mamo, no wiesz, jeżeli zależy ci, żeby twój jedyny wnuk był szczęśliwy, to kupicie mu plazmę, co no nie? - pytam i już uwielbiam moją mamę.

A potem patrzę na porozwklekane po całym domu zabawki Dzidka i moje oczy spoglądają nieodmiennie w stronę Lego. Jakby powiedział Jacek Żakowski, gdyby tu teraz koło mnie stał, TINA, czyli There Is No Alternative. Jeśli się nie odnajdę na fali alterzabawek i nie zdołam mu kupić niczego jednocześnie rozwijającego, bezpiecznego i designerskiego, będę miała dla Dzidka jedno wytłumaczenie, w chwili, gdy pochyli się z nadzieją i jednak nie znajdzie prezentu w wystawionych specjalnie kapcioszkach.

Synu, twoja mama znów wierzy w świętego Mikołaja.




poniedziałek, 28 listopada 2011, czula_b

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: magda, *.versanet.de
2011/11/28 14:51:24
Jeśli jeszcze nie ma, to kup mu drewnianą kolejkę, np. taką www.holz-eisenbahn.com/ (japrzepraszam, że po niemiecku). Taką, co to się z różności składa. Są też w Ikei, chyba, ale takiesobiaśne. Pociąg się pod mostem nie mieści. Mój młody dostał taką, jak miał półtora roku, wrażenia są nawet opisane na bieżąco tu blog-kubusia.blogspot.com/2008_01_01_archive.html. Dzisiaj elementy kolejeczki powoli zaczynają wypychać nas z mieszkania, a panicze (4 i 5.5) bawią się tym namiętnie cały czas. To jest naprawdę fajowa zabawka, bo można rozbudowywać właściwie bez ograniczeń - większość firm jest ze sobą kompatybilnych. Po czterech latach doświadczeń chętnie Ci doradzę... ;-)
-
Gość: magda, *.versanet.de
2011/11/28 15:22:10
Ojej, coś się pokisiło z linkiem. No to jeszcze raz: blog-kubusia.blogspot.com/2008_01_01_archive.html
-
Gość: Wiewi00ra, *.dynamic.chello.pl
2011/11/28 15:36:51
Mam nauczkę, żeby siadając do czytania Twoich notek pożyczać od córy pampka. Zmoczyłam się prawie ze śmiechu, czytając listę zabawkowych hitów :D:D:D
-
2011/11/28 20:06:18
Czy Matka Juniora sprawdza pocztę gazetową? Jeśli nie pamięta hasła, to niech sobie przypomni. :)
-
2011/11/29 09:46:44
Wasza lista hitów jest bardzo uniwersalna;) u nas jedno z pierwszych miejsc zajmuje pojemniczek na mocz wypełniony zakrętkami:P już od wielu miesięcy jest jednym z hitów;)
-
mcbet
2011/11/29 10:27:32
LEGO. Też mi się wydawało, że to będzie strzał w dziesiątkę. Ale jak napisałem na moim blogu, okazało się, że ta firma dyskryminuje dziewczynki.
-
czula_b
2011/11/29 12:07:28
@ magda - dzięki, panuje niby syndrom kolejki jako prezentu głównie dla taty, ale chyba to niezły pomysł, żeby popróbować :)

@ Wiewi00ra - no coś Ty, bez płaczu mi tu! :DDDD

@ fiona - zara, zara, nie ogarniam gazetowego, zawsze można na mamaodjuniora@gmail.com, ale zaraz poszukam w arch :)

@ luliluli - a w jakim wieku zabawkowicz jest? :)

@ mcbet - a mnie się zawsze wydawało, że lego jest uniseksowe. czemu dyskryminują dziewczynki? są też przecież różowe serie, prawda?


-
2011/11/29 12:15:38
Mój zabawkowicz ma już 16 miesięcy, ale z kubeczkiem na mocz jest taki patent, że z każdym krokiem wzwyż po drabinie dojrzewania znajduje sobie w nim coś nowego do zabawy;))) prosta rzecz, a jaka ciekawa!
-
Gość: dana_meadbh, *.spray.net.pl
2011/12/01 07:03:07
Mój syn uwielbia komórki, ale muszą działać. Dostał jedną od siostry i teraz z nią nawet śpi. Uwielbia piloty, ale muszą działać. No i katalog IKEA. Im mocniej podarty tym lepiej.
-
Gość: mamax2, 91.208.72.*
2012/01/09 15:12:20
Lista afterchristmasowa (głównie rzeczy proszone) - dla ogladu sytuacji, córka lat 3,2 i syn lat 1,8 :):
lego Helołkiti + lego w koszyku zakupowym, tablica dwustronna z zegarem do bazgrania(miało być do nauki, ale jak się okazało jednak jest do obracania wskazówkami :)), piła łańcuchowa+wiertarka - super buczą, ale nie za głośno, produkt chiński więc długo to nie potrwa, ale sama bawiłam się miesiąc przed gwiazdką, w celach testowych rzecz jasna, żałując, że nie byłam nigdy małym chłopcem, bajkoczytacz - żeby rodzice mieli chwilę spokoju ;), plastikowy serwis do kawy ze sprężynowym robotem wieloczynnościowym, który ma tą zaletę, ze nie trzeba kupować 316 baterii paluszków w komplecie, auto dwustronne, takie, co to się obraca jak dojedzie do ściany - zabawka ukochana przez Młodego, który uciekał z krzykiem przez 2 tyg. a teraz my uciekamy jak ją załącza.... Generalnie - dostali wszystkiego o wiele, wiele za dużo i niepotrzebnie. I tak bawią się najlepiej garnkami i sitkiem a już karton po TV wymiata :D.
-
2013/12/10 12:43:20
U mnie zawsze na topie było Lego i wiem, że u moich dzieci również tak będzie. Kreatywne, budzące wyobrażnię i zajmujące zajęcie. Szczególnie teraz, gdy wycena firmy jest tak duża, że lego jest w grach komputerowych, filmach itp - bajka normalnie ;)
" />
Projekt Junior

Promote Your Page Too